Możesz mieć świetnie przeprowadzone wywiady, ankiety i obserwacje, ale jeśli nie przełożą się one na decyzje i działania – badanie zostanie na półce lub w formie PDF-a skazanego na zapomnienie.
Dobrze sformułowane rekomendacje odpowiadają na pytanie: co teraz i jakie są dalsze kroki? Rekomendacje pomagają zamienić wnioski w konkretne rozwiązania – czasem będą to drobne poprawki, a czasem odważne zmiany w programie czy strategii. Często badania wskazują też obszary do dalszej eksploracji – dowiadujesz się, co warto pogłębić w kolejnych miesiącach.
– Pracuj grupowo nad rekomendacjami i wyznacz osoby, które je wdrożą: zrób warsztat z zespołem, by wspólnie uzgodnić, które działania są realne i kto może je wziąć na siebie.
– Zapytaj społeczność: jeśli badanie dotyczyło publiczności, warto przetestować rekomendacje z jej przedstawicielkami i przedstawicielami (np. pytając: „czy taka zmiana rzeczywiście ułatwiłaby Wam dostęp?”).
– Zakotwicz rekomendacje w danych: każda propozycja powinna mieć w raporcie swoje „argumenty” (w postaci cytatu, liczby, obserwacji). To nadaje im wiarygodność i zachęca do wprowadzenia zmian.
– Rekomendacje formułuj jasno i… odważnie: unikaj ogólników typu „warto rozważyć poprawę komunikacji”. Zamiast tego napisz: „opracuj harmonogram z pięcioma nowymi wydarzeniami dotyczącymi tematu X i opublikuj go w mediach społecznościowych”. Praktyczki i praktycy oczekują od raportu twardych pomysłów do wdrożenia, a nie bezpiecznie i ogólnikowo formułowanych propozycji.
– Zróżnicuj poziom szczegółowości: warto zapisać zarówno szybkie i łatwe do wdrożenia działania (quick wins), jak i rekomendacje strategiczne, wymagające większych nakładów.
– Nadaj priorytety: nie każda rekomendacja ma tę samą wagę. Pomocne jest wskazanie, co jest kluczowe (np. must have), a co dodatkowe (nice to have).
– Zawsze sprawdzaj, co jest realne: rekomendacje oderwane od budżetu, zasobów kadrowych czy kalendarza instytucji nie mają szans na realizację. Przykładowo: co z tego, że dowiemy się o problemach z parkowaniem wskazywanymi jako coś utrudniającego dostęp do instytucji, jeśli nie możemy zwiększyć liczby dostępnych miejsc. Ale jeśli dowiemy się, że głównym źródłem informacji o wydarzeniach jest strona instytucji, a tylko 0,5% osób dowiaduje się o nich z newslettera, możemy zastanowić się nad optymalizacją.
– Wykorzystaj proponowany przez Tomasza Szlendaka (w: Diagnoza w kulturze…) schemat rekomendacji, w którym uwzględniasz: opis rekomendacji, wskazówki, jak ją zrobić i za ile, informacje, kto ma ją wykonać, jakie są spodziewane konsekwencje i możliwe bariery, a także kim są potencjalni sprzymierzeńcy oraz jakie są źródła finansowania i wskaźniki zmian.
– Zacznij od pytań badawczych. Dobrze, jeśli każdy wniosek odpowiada na pytanie: „co z tego wynika?”. Dzięki temu unikniesz chaosu i nadmiaru informacji.
– Oddziel dane od interpretacji. Pokazuj, co powiedzieli ludzie powiedzieli lub co pokazały liczby i dopiero potem, co z tego wnioskujesz. To buduje zaufanie do Twojego raportu.
– Nie bój się sprzeczności. Skonfliktowane ze sobą głosy są wartością, a nie problemem. Pokaż je i wyjaśnij, co oznaczają oraz z czego wynikają. Normalizuj ambiwalencje – nierzadko są one nieodłączną składową współczesnego świata.
– Łącz metody. Liczby i cytaty razem dają pełniejszy obraz: statystyka mówi o skali, a pojedyncze her- i historie dodają emocji i kontekstu,
– Zorganizuj spotkanie wokół wyników. Zaproś zespół, podmioty partnerskie projektu, a czasem nawet publiczność. Pracuj z nimi na wnioskach:
a) wyłap 2–3 kluczowe wnioski,
b) przygotuj „argumenty”: cytaty, liczby, przykłady,
c) zakończ listą bardzo konkretnych rekomendacji albo planem działania.
– Opowiedz wyniki, stosuj storytelling. Zamiast czytania raportu na spotkaniu, przygotuj infografikę, kolaż cytatów, mapę wniosków.
– Pomyśl o życiu po raporcie. Wyniki mogą się stać materiałem na wystawę, podcast czy event dla społeczności.
Jeśli to Twoje pierwsze doświadczenie w prowadzeniu badań, nie rzucaj się na duże, kosztowne badania – zacznij od mini-testów w terenie:
Porozmawiaj z kilkoma osobami z publiczności po wydarzeniu, zapytaj, dlaczego przyszły i co im się podobało/nie podobało. Zamiast rozmowy możesz także skorzystać z prostych narzędzi ewaluacyjnych.
Zorganizuj krótki spacer badawczy po okolicy, aby zobaczyć, kto i jak faktycznie korzysta z danej przestrzeni.
Skorzystaj z takich narzędzi, jak „persona” lub „mapa empatii”, które umożliwią Ci wczucie się w perspektywę bywalczyni lub bywalca Twojej instytucji, poznanie ich i wygenerowanie pomysłów na zaadresowanie ich potrzeb, np. poprzez propozycję nowej ofertę, innowacyjne rozwiązanie, inną formę komunikacji itd.
Swoje pomysły koniecznie przedyskutuj z zespołem: w tym celu możesz zorganizować warsztat rozpoznawczy.